~Alex~
Śnili mi się moi najukochansi chłopcy (Leo i Charlie) , gdy nagle moja kochana mamusia mnie obudzia.Whrr..
-Wstawaj kochanie! Mam dla ciebie niespodziankę.Jeśli zjesz śniadanie to ci ją pokaże.
-Dobrze mamo.Za 5 minut zejdę.
-Pospiesz się Alex-powiedziała po czym wyszła.
-No świetnie! Akurat w takim momencie..I tak już nie zasnę.
Zmusiłam się do tego by wstać z łóżka i poszłam do łazienki się ogarnąć.
Gdy weszłam do kuchni śniadanie już czekało.
-Hej mamo.-powiedziałam i usiadłam na swoje miejsce.
-Hej hej.Jedz szybciutko bo niespodzianka czeka.
-Oj dobrze-odpowiedziałam i zabrałam się za jedzenie.
Po skończonym posiłku posprzątałam i usiadłam naprzeciwko swojej rodzicielki. Po chwili ciszy zaczęłam.
-Co było takiego ważnego,że musiałaś mnie obudzić? Jest przecież sobota.
-A to.-zza pleców mam wyciągnęła dwa bilety na koncert Bars and Melody! Nie sądziłam ,że ich kiedyś zobaczę!
-O jejku! Niewierzę! Dziękuję!- łzy napłynęły mi do oczu ze wzruszenia.
-Nie ma za co.Wczoraj bilety doszły dla ciebie i dla Julki.Koncert jest za tydzień.
-Dobrze.Dziękuję! Kocham cie! -po wypowiedzeniu tych słów przytuliłam ją z całej siły i pobiegłam do swojego pokoju napisać do Julki.
~Julka~
Jadłam śniadanie,gdy nagle dostałam sms-a od Alex ,czy spotkałabym się z nią za godzinę w parku.Oczywiscie zgodziłam się.
Gdy byłam juz gotowa ,przejrzałam się jeszcze raz w lustrze i wyszlam.Zakluczyłam drzwi od domu i poszłam w stronę parku naszego ulubionego miejsca. Alex już czekała na ławce.Widziałam , że była szczęśliwa z jakiegoś powodu , co nie często jej się to zdarza.
-Hej Alex!-krzyknęłam, po chwili siadając koło niej.
-Heeejj.Nie uwierzysz co sie stało!
-To mi powiedz.-odpowiedziałam śmiejąc się.
-No więc tak..
Gdy wszystko mi opowiedziała, nie mogłam uwierzyć, że w końcu ich spotka.Ale zaraz..
-To ja mam jechać z tobą?
-Tak.Proszę zgódź się.Prosze zrób to dla mnie.-Zrobiła smutną minę.
-Przecież wiesz, że nie przepadam za nimi.
-Może zmienisz zdanie.Pozatym bez ciebie mama mi nie pozwoli.
-Egh..No dobrze.Ale robię to tylko dla ciebie.Pamiętaj.Będę stała przed budynkiem,albo na chwilę wejdę do środka.
-Bedziesz stała cały czas koło mnie.-Zrobiła tak poważną minę, że obie wybuchnęłyśmy śmiechem.
-No dobrze kapitanie.-odpowiedziałam i wstałyśmy z ławki.
Chodziłyśmy jeszcze mniej więcej 2h. Czas wracać do domu .Pożegnałyśmy się i każda poszła w swoją stronę.
-------------------------------------------------------
Hejka.Dopiero zaczynam pisać xD Więc jak coś to jest to mój pierwszy raz xd Myślę że sie spodoba i się polubimy :)
Komentujesz-Motywujesz :)
Miłego weekendu :*
Ps.Przepraszam że taki krótki :/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz