Cześć. Dawno nie było rozdziału, spowodowane moim lenistwem :') Czuję, że nikt nie czyta tego i nie ma sensu to prowadzić dalej. Prawdopodobnie stworze nową historie o której 'może' was poinformuje xd Dziękuje za wyświetlenia przez które wiedziałam, że ktoś to czyta ale ostatnio ich nie ma ;c Jeżeli ktoś się tym blogiem interesuje to muszę to zauważyć poprzez wyświetlenia.. Więc dziękuję za poświęcenie tych paru minut na przeczytanie.. Także do następnego ! :)
poniedziałek, 16 maja 2016
środa, 2 marca 2016
Rozdział 2
~Dzień przed koncertem~
~Alex~
Obudziłam się rano o 12:08 i postanowiłam pójść z Julą do galerii kupić ubrania na koncert.Byłam szczęśliwa ,że to już jutro.
~Godzinę później~
Nie mogłyśmy znaleźć nic ciekawego, więc poszłyśmy do ostatniego sklepu. Julce spodobała się biała koszula w czarne gwiazdki, a mi niebieska w białe.
Muszę przyznać, że mamy podobny gust.
Muszę przyznać, że mamy podobny gust.
No okej..prawie podobny. Kupiłyśmy wybrane ciuchy.
-Alex, chodź jeszcze kupić mojemu tacie koszule ,bo jest tak zapracowany, że nie może ruszyć się z miejsca.-zaśmiałam się.
-Oki. - odpowiedziałam i po chwili znalazłyśmy się w odpowiednim sklepie.
~Leondre~ Chodziłem z Charlie'm po różnych sklepach aż zobaczyłem dwie dziewczyny.Jedna niższa ode mnie o głowę , a druga wyższa od swojej towarzyszki.Zdziwiłem się bo to męski sklep.Charlie chyba ich nie zauważył bo jak zwykle jest w takich miejscach to ma "własny świat" ..Jak dziecko.
-Ejj.. Charlieee..-Nagle się odwrócił,i się zaśmiałem. -Tak Leoooś?-On wie że tego nie lubie. Ale no cóż.. Life is brutal ..
-Słuchaj,widzisz te dwie dziewczyny?
-Jakie?Nie widzę tu żadnych dziewczyn.
-Tam ślepoku.-Wskazałem ręką tak,by one tego nie zauważyły
-No rzeczywiście.To co mam teraz zrobić?Podejść i zagadać?
-Niee.. Poprostu myślałem, że je znasz.Jeżeli są bambino to może będą na jutrzejszym koncercie. -Okej.Już wszystko masz?
-Tak.To chodźmy już zapłacić. Gdy zapłaciliśmy postanowiliśmy odnieść zakupy do hotelu i tam spędzić resztę dnia.
~Julka~ Jak na nasze możliwości kupiliśmy naprawdę mało rzeczy.Z jednej strony nawet lepiej , bo i tak połowę byśmy nie nosiły.Zbliża się godzina 18,czyli nie tak późno.Jest początek wakacji,więc jest jasno.Chyba pójdę do Alex obgadać co i jak z jutrzejszym koncertem.Dojście do niej nie zajęło mi dużo czasu,ponieważ mieszka blisko mnie,gdzieś 6 domów dalej.Gdy doszłam to zapukałam i otworzyła mi drzwi wysoka kobieta-mama Alex.Weszłam i udałam się do jej pokoju. Leżała na łóżku,oczywiście z telefonem.
-Hej Alex.-Usiadłam obok i ją przytuliłam.
-Ooo hejka.
~Alex~ Leżałam na łóżku przeglądając internet ,gdy nagle weszła Julka. Chwilę pogadałyśmy i zaproponowałam,by została na noc,bo i tak jedzie razem ze mną na koncert. Zadzwoniła do mamy i ustalone. Śmiałyśmy się , wygłupiałyśmy oraz obejrzałyśmy dwa filmy.Zasnęłyśmy coś około 1 w nocy ,ponieważ gadałyśmy jeszcze na temat koncertu. Raczej ja mówiłam,a ona słuchała.
------------------------------------------------
Hejka kochani! Przepraszam za taką nieobecność i że znowu krótki ale sprawdziany sprawdziany i znowu sprawdziany.. Nie miałam czasu na napisanie.. A jeśli miałam to i tak napisałam pare zdań.Pamiętaj!
Komentujesz=Mega motywujesz
piątek, 5 lutego 2016
Rozdział 1
~Alex~
Śnili mi się moi najukochansi chłopcy (Leo i Charlie) , gdy nagle moja kochana mamusia mnie obudzia.Whrr..
-Wstawaj kochanie! Mam dla ciebie niespodziankę.Jeśli zjesz śniadanie to ci ją pokaże.
-Dobrze mamo.Za 5 minut zejdę.
-Pospiesz się Alex-powiedziała po czym wyszła.
-No świetnie! Akurat w takim momencie..I tak już nie zasnę.
Zmusiłam się do tego by wstać z łóżka i poszłam do łazienki się ogarnąć.
Gdy weszłam do kuchni śniadanie już czekało.
-Hej mamo.-powiedziałam i usiadłam na swoje miejsce.
-Hej hej.Jedz szybciutko bo niespodzianka czeka.
-Oj dobrze-odpowiedziałam i zabrałam się za jedzenie.
Po skończonym posiłku posprzątałam i usiadłam naprzeciwko swojej rodzicielki. Po chwili ciszy zaczęłam.
-Co było takiego ważnego,że musiałaś mnie obudzić? Jest przecież sobota.
-A to.-zza pleców mam wyciągnęła dwa bilety na koncert Bars and Melody! Nie sądziłam ,że ich kiedyś zobaczę!
-O jejku! Niewierzę! Dziękuję!- łzy napłynęły mi do oczu ze wzruszenia.
-Nie ma za co.Wczoraj bilety doszły dla ciebie i dla Julki.Koncert jest za tydzień.
-Dobrze.Dziękuję! Kocham cie! -po wypowiedzeniu tych słów przytuliłam ją z całej siły i pobiegłam do swojego pokoju napisać do Julki.
~Julka~
Jadłam śniadanie,gdy nagle dostałam sms-a od Alex ,czy spotkałabym się z nią za godzinę w parku.Oczywiscie zgodziłam się.
Gdy byłam juz gotowa ,przejrzałam się jeszcze raz w lustrze i wyszlam.Zakluczyłam drzwi od domu i poszłam w stronę parku naszego ulubionego miejsca. Alex już czekała na ławce.Widziałam , że była szczęśliwa z jakiegoś powodu , co nie często jej się to zdarza.
-Hej Alex!-krzyknęłam, po chwili siadając koło niej.
-Heeejj.Nie uwierzysz co sie stało!
-To mi powiedz.-odpowiedziałam śmiejąc się.
-No więc tak..
Gdy wszystko mi opowiedziała, nie mogłam uwierzyć, że w końcu ich spotka.Ale zaraz..
-To ja mam jechać z tobą?
-Tak.Proszę zgódź się.Prosze zrób to dla mnie.-Zrobiła smutną minę.
-Przecież wiesz, że nie przepadam za nimi.
-Może zmienisz zdanie.Pozatym bez ciebie mama mi nie pozwoli.
-Egh..No dobrze.Ale robię to tylko dla ciebie.Pamiętaj.Będę stała przed budynkiem,albo na chwilę wejdę do środka.
-Bedziesz stała cały czas koło mnie.-Zrobiła tak poważną minę, że obie wybuchnęłyśmy śmiechem.
-No dobrze kapitanie.-odpowiedziałam i wstałyśmy z ławki.
Chodziłyśmy jeszcze mniej więcej 2h. Czas wracać do domu .Pożegnałyśmy się i każda poszła w swoją stronę.
-------------------------------------------------------
Hejka.Dopiero zaczynam pisać xD Więc jak coś to jest to mój pierwszy raz xd Myślę że sie spodoba i się polubimy :)
Komentujesz-Motywujesz :)
Miłego weekendu :*
Ps.Przepraszam że taki krótki :/
Śnili mi się moi najukochansi chłopcy (Leo i Charlie) , gdy nagle moja kochana mamusia mnie obudzia.Whrr..
-Wstawaj kochanie! Mam dla ciebie niespodziankę.Jeśli zjesz śniadanie to ci ją pokaże.
-Dobrze mamo.Za 5 minut zejdę.
-Pospiesz się Alex-powiedziała po czym wyszła.
-No świetnie! Akurat w takim momencie..I tak już nie zasnę.
Zmusiłam się do tego by wstać z łóżka i poszłam do łazienki się ogarnąć.
Gdy weszłam do kuchni śniadanie już czekało.
-Hej mamo.-powiedziałam i usiadłam na swoje miejsce.
-Hej hej.Jedz szybciutko bo niespodzianka czeka.
-Oj dobrze-odpowiedziałam i zabrałam się za jedzenie.
Po skończonym posiłku posprzątałam i usiadłam naprzeciwko swojej rodzicielki. Po chwili ciszy zaczęłam.
-Co było takiego ważnego,że musiałaś mnie obudzić? Jest przecież sobota.
-A to.-zza pleców mam wyciągnęła dwa bilety na koncert Bars and Melody! Nie sądziłam ,że ich kiedyś zobaczę!
-O jejku! Niewierzę! Dziękuję!- łzy napłynęły mi do oczu ze wzruszenia.
-Nie ma za co.Wczoraj bilety doszły dla ciebie i dla Julki.Koncert jest za tydzień.
-Dobrze.Dziękuję! Kocham cie! -po wypowiedzeniu tych słów przytuliłam ją z całej siły i pobiegłam do swojego pokoju napisać do Julki.
~Julka~
Jadłam śniadanie,gdy nagle dostałam sms-a od Alex ,czy spotkałabym się z nią za godzinę w parku.Oczywiscie zgodziłam się.
Gdy byłam juz gotowa ,przejrzałam się jeszcze raz w lustrze i wyszlam.Zakluczyłam drzwi od domu i poszłam w stronę parku naszego ulubionego miejsca. Alex już czekała na ławce.Widziałam , że była szczęśliwa z jakiegoś powodu , co nie często jej się to zdarza.
-Hej Alex!-krzyknęłam, po chwili siadając koło niej.
-Heeejj.Nie uwierzysz co sie stało!
-To mi powiedz.-odpowiedziałam śmiejąc się.
-No więc tak..
Gdy wszystko mi opowiedziała, nie mogłam uwierzyć, że w końcu ich spotka.Ale zaraz..
-To ja mam jechać z tobą?
-Tak.Proszę zgódź się.Prosze zrób to dla mnie.-Zrobiła smutną minę.
-Przecież wiesz, że nie przepadam za nimi.
-Może zmienisz zdanie.Pozatym bez ciebie mama mi nie pozwoli.
-Egh..No dobrze.Ale robię to tylko dla ciebie.Pamiętaj.Będę stała przed budynkiem,albo na chwilę wejdę do środka.
-Bedziesz stała cały czas koło mnie.-Zrobiła tak poważną minę, że obie wybuchnęłyśmy śmiechem.
-No dobrze kapitanie.-odpowiedziałam i wstałyśmy z ławki.
Chodziłyśmy jeszcze mniej więcej 2h. Czas wracać do domu .Pożegnałyśmy się i każda poszła w swoją stronę.
-------------------------------------------------------
Hejka.Dopiero zaczynam pisać xD Więc jak coś to jest to mój pierwszy raz xd Myślę że sie spodoba i się polubimy :)
Komentujesz-Motywujesz :)
Miłego weekendu :*
Ps.Przepraszam że taki krótki :/
Przedstawienie postaci
Alex: 15-latka o kasztanowych włosach i dużych pięknych zielonych oczach. Jest Bambino od pół roku. Lubi jeździć na deskorolce. Jej najlepszą przyjaciółką jest Julia. Mieszka w Gdańsku. Jest osobą nieśmiałą.
Julia: 15-latka o ciemnych blond włosach i błyszczących niebieskich oczach. Przyjaźni się z Alex. Nie jest bambino, ale to się niebawem zmieni. Lubi śpiewać, ale nie chcę występować przed publicznością, ponieważ jest nieśmiała. Mieszka w Gdańsku. Julia tak samo jak Alex, nie ma rodzenstwa.
Leondre Devries: 16-latek o czekoladowych włosach oraz kawowych oczach. Jego najlepszym przyjacielem jest Charlie. Raper w zespole Bars and Melody. Był prześladowany w podstawówce, i nadal nie ma pełnego zaufania do ludzi. Lubi jeździć na deskorolce.
Charlie Lenehan: 17-latek o jasnych blond włosach i pięknych niebieskich oczach, przepełnionych miłością. Wokalista w zespole Bars and Melody. Tak jak jego najlepszy przyjaciel,również bardzo lubi jeździć na desce.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

