środa, 2 marca 2016

Rozdział 2

~Dzień przed koncertem~

~Alex~
Obudziłam się rano o 12:08 i postanowiłam pójść z Julą do galerii kupić ubrania na koncert.Byłam szczęśliwa ,że to już jutro.

~Godzinę później~
Nie mogłyśmy znaleźć nic ciekawego, więc poszłyśmy do ostatniego sklepu. Julce spodobała się biała koszula w czarne gwiazdki, a mi niebieska w białe.
Muszę przyznać, że mamy podobny gust.

No okej..prawie podobny. Kupiłyśmy wybrane ciuchy.
-Alex, chodź jeszcze kupić mojemu tacie koszule ,bo jest tak zapracowany, że nie może ruszyć się z miejsca.-zaśmiałam się.
-Oki. - odpowiedziałam i po chwili znalazłyśmy się w odpowiednim sklepie.

~Leondre~                                         Chodziłem z Charlie'm po różnych sklepach aż zobaczyłem dwie dziewczyny.Jedna niższa ode mnie o głowę , a druga wyższa od swojej towarzyszki.Zdziwiłem się bo to męski sklep.Charlie chyba ich nie zauważył bo jak zwykle jest w takich miejscach to ma "własny świat" ..Jak dziecko.
-Ejj.. Charlieee..-Nagle się odwrócił,i się zaśmiałem.                                            -Tak Leoooś?-On wie że tego nie lubie.   Ale no cóż.. Life is brutal ..       
-Słuchaj,widzisz te dwie dziewczyny?
-Jakie?Nie widzę tu żadnych dziewczyn.
-Tam ślepoku.-Wskazałem ręką tak,by one tego nie zauważyły
-No rzeczywiście.To co mam teraz zrobić?Podejść i zagadać?                              
-Niee.. Poprostu myślałem, że je znasz.Jeżeli są bambino to może będą na jutrzejszym koncercie.                         -Okej.Już wszystko masz?                     
-Tak.To chodźmy już zapłacić.                   Gdy zapłaciliśmy postanowiliśmy odnieść zakupy do hotelu i tam spędzić resztę dnia.

~Julka~                                             Jak na nasze możliwości kupiliśmy naprawdę mało rzeczy.Z jednej strony nawet lepiej , bo i tak połowę byśmy nie nosiły.Zbliża się godzina 18,czyli nie tak późno.Jest początek wakacji,więc jest jasno.Chyba pójdę do Alex obgadać co i jak z jutrzejszym koncertem.Dojście do niej nie zajęło mi dużo czasu,ponieważ mieszka blisko mnie,gdzieś 6 domów dalej.Gdy doszłam to zapukałam i otworzyła mi drzwi wysoka kobieta-mama Alex.Weszłam i udałam się do jej pokoju. Leżała na łóżku,oczywiście z telefonem.
-Hej Alex.-Usiadłam obok i ją przytuliłam.
-Ooo hejka.                                   
~Alex~                                           Leżałam na łóżku przeglądając internet ,gdy nagle weszła Julka. Chwilę pogadałyśmy i zaproponowałam,by została na noc,bo i tak jedzie razem ze mną na koncert. Zadzwoniła do mamy i ustalone. Śmiałyśmy się , wygłupiałyśmy oraz obejrzałyśmy dwa filmy.Zasnęłyśmy coś około 1 w nocy ,ponieważ gadałyśmy jeszcze na temat koncertu. Raczej ja mówiłam,a ona słuchała. 
------------------------------------------------


Hejka kochani! Przepraszam za taką nieobecność i że znowu krótki ale sprawdziany sprawdziany i znowu sprawdziany.. Nie miałam czasu na napisanie.. A jeśli miałam to i tak napisałam pare zdań.Pamiętaj!
 Komentujesz=Mega motywujesz